Kobiece Wymówki Przy Zapytaniu O Numer Telefonu I Dzwonieniu Do Nich

by Paweł Grzywocz on 12 April 2012

kobiece wymówkiKobiece wymówki przy zapytaniu o numer telefonu i dzwonieniu do nich

 
Poniższe nagranie video jest bardzo ważne. Dzięki niemu odkryjesz 2 metody, które ujawniają prawdziwe zainteresowanie kobiety Tobą (lub jego brak). Jeśli nie zastosujesz się do wskazówek z tego nagrania, to będziesz wiecznie zagubiony poprzez analizowanie nic nie znaczących i sprzecznych zachowań kobiet, które robią Ci nadzieję “dla sportu”, ponieważ nie mają nic innego do roboty. Obejrzyj je w całości. To jedna z najważniejszych prawd, jakie kiedykolwiek odkryłem.

Poniżej zamieszczam najważniejsze zagadnienia:

  • 1. Po czym poznać czy dziewczyna, z którą rozmawiasz jest Tobą zainteresowana?
  •  
    Po tym, że będzie Cię dotykać, zadawać Ci PYTANIA i śmiać się intensywnie z tego, co mówisz! Jeżeli nie otrzymujesz takich zachowań, to po co w ogóle pytać taką kobietę o numer telefonu? Chyba tylko po to, żeby dopompować jej EGO! Olej taką dziewczynę.

    Natomiast wiele kobiet będzie na Ciebie reagować bardzo pozytywnie, dotykać Cię i będą zadawały Ci pytania. Jednak wiele z nich robi tak z każdym facetem albo robią to dla zabawy i takie już są. Nie ważne, dlaczego tak robią. Są kobietami i flirtują dla sportu. Często fakt, że mają już faceta nie przeszkadza im w tym, żeby robić Ci nadzieje na coś więcej. A my łykamy każde dłuższe spojrzenie w oczy i dwuznaczny żart, jakby laska była na nas napalona.

  • Co więc masz zrobić, aby sprawdzić czy dziewczyna jest naprawdę zainteresowana czy flirtuje z Tobą dla sportu?
  •  
    Zapytaj ją na końcu rozmowy o jej NUMER TELEFONU. Jej reakcja ujawni Ci prawdziwość jej zainteresowania.

  • Zainteresowana dziewczyna z radością i bez zawahania wpisze numer i nawet puści sobie od razu sygnał, żeby mieć też Twój numer.
  • Niezainteresowana dziewczyna poda Ci delikatną wymówkę.
  •  

  • 2. Wymówki, które stosują kobiety, gdy nie chcą podać numeru:
  •  
    Wymówki kobiet są niemal identyczne. Gdy dziewczyna nie chce podać Ci swojego numeru telefonu, to powie coś w stylu:

    - “a po co Ci mój numer telefonu?”
    - “nie znam go na pamięć?”
    - “Ty daj mi swój numer, to ja do Ciebie zadzwonię” (tak, jasne, chyba za 1000 lat)
    - “mogę dać Ci tylko maila” (weź już odejdź, bo nie potrafię powiedzieć “NIE”)

    Itp. Kobiece bzdety. Jest to żółta kartka dla kobiety i nawet, jeśli ją przekonasz i ona poda Ci swój numer, to bądź pewien, że w większości przypadków ona nawet nie odbierze Twojego telefonu, a co dopiero przyjdzie na spotkanie. Pozostanie Ci “błaganie” o szansę za pomocą smsów, ale chyba nie tego chcesz?

  • 3. Wiele pięknych kobiet rozdaje swój numer telefonu, nawet jeśli mają chłopaka i nie mają zamiaru się kiedykolwiek z Tobą spotkać
  •  
    Pamiętaj o tej cholernie ważnej zależności. Im kobieta jest piękniejsza, tym większa szansa, że się jej trochę przewróciło w główce od tej uwagi i traktuje facetów jako rozrywkę, która poprawia jej samopoczucie.

    To świetnie, jeśli dziewczyna poda Ci swój numer telefonu bez zawahania, ale do sukcesu jeszcze DALEKA droga. Dlatego zawsze podkreślam, żebyś do 10 spotkań sam na sam nie wierzył W NIC.

    Ja byłem kiedyś tak głupi, że podniecałem się, że zdobyłem numer od pięknej dziewczyny po 5 minutach rozmowy. Dała mi go z radością.

    Następnie według jakiś idiotycznych pseudo-porad randkowych postanowiłem, że się “odróżnię” od innych facetów i NIE zaproszę jej na spotkanie podczas pierwszego telefonu, tylko dopiero za drugim razem.

  • Straciłem 15 minut na miłą rozmowę przez telefon.

  • Za tydzień zadzwoniłem, aby znowu pogadać 15 minut i na końcu usłyszałem wymówkę, że ona bardzo chciałaby się spotkać, ale przyjeżdża jej szwagier na weekend i nie da rady się spotkać, ale bardzo by chciała.
  • Za tydzień zadzwoniłem 3 raz z pełnym przekonaniem, że tym razem umówię z nią spotkanie.
  •  

    Niestety zmęczyły ją już te telefony i przyznała mi się, że ma chłopaka i przyjeżdża do niej i nie może się spotkać.

    Myślałem, że rozwalę ten telefon.

    Musiałem się przełamać, żeby do niej podejść i zagadać, ale zrobiłem to “na automacie” i nie było widać mojego zdenerwowania. Pociągnąłem gadkę przez 5 minut pod uczelnią – poznałem ją w Żabce.

    Następnie dostałem numer, który miał nigdy nie przekształcić się w randkę. Cudownie.

    Pamiętaj:

    “Piękne kobiety to najbardziej niebezpieczne istoty – a teren randek znają 1000 razy lepiej od nas – one mają karabiny, Ty masz pistolet z jednym nabojem. Tym nabojem jest bycie wyzwaniem.”

    Wniosek z tej historii jest taki, że:

    Liczy się to, czy kobieta PRZYJDZIE NA SPOTKANIE!

    Dopóki nie ZADZWONISZ i nie zaproponujesz jej spotkania, aby usłyszeć jej zgodę lub wymówkę, to nie masz BLADEGO pojęcia, czy ona jest Tobą naprawdę zainteresowana czy się tylko bawi Twoim zainteresowaniem.

     
    W komentarzu poniżej napisz najbardziej idiotyczne wymówki od kobiet, jakie kiedykolwiek słyszałeś.

    Najlepszy komentarz otrzyma 50% zniżki na kurs: “Jak Zdobyć Dziewczynę W 12 Randek”.

    Poszukiwano

    • wymówki dziewczyn
    Podeślij tę stronę dobremu kumplowi
    • Facebook
    • MySpace
    • Twitter
    • Gadu-Gadu Live
    • Śledzik
    • Blip
    • Wykop
    • Kciuk.pl
    • LinkedIn
    • Blogger.com
    • RSS
    • Google Buzz
    • Grono.net
    • Technorati
    • Poleć
    • Forumowisko
    • Google Bookmarks
    • Pinger
    • co-robie
    • Digg
    • del.icio.us
    • email
    • Drukuj
    • Dodaj do ulubionych

    Podobne wpisy:

    Zostaw swój komentarz...

    { 59 comments… read them below or add one }

    Grzywocz April 12, 2012 at 20:02

    Najlepsza i najbardziej “idiotyczna” wymówka (wszystkie są “idiotyczne, nienawidzimy tego), jaką znam, gdy kobieta nie chciała podać numeru telefonu pochodzi od jednego z moich czytelników. Zapytał dziewczynę (jakąś nową koleżankę) o jej numer telefonu w drodze na pociąg. Ona odpowiedziała: “Nie mam telefonu, bo mi się zgubił i na razie jestem bez”. Następnie, gdy jechali razem tym pociągiem, zadzwonił do niej telefon, który miała w torebce. Odebrała i zaczęła gadać z siostrą. Potem zaczęła coś ściemniać, że ma telefon zastępczy od siostry. Widać, przygotowała się. Ah te nasze kochane kobiety. Tak bardzo nie chcą nas zranić. Nie ma kobiet bez telefonu. To jak “czarownica bez miotły”. Peace

    Reply

    Pawcio April 12, 2012 at 20:21

    Niestety nie mogę Ci podać numeru bo koleżanka właśnie wzięła mi telefon i idę do niej go odzyskać a numeru nie znam na pamięć, więc może innym razem. Jak się okazało – innego razu dotąd nie było ;)

    Reply

    Dawid April 12, 2012 at 20:42

    “Dopiero co kupiłam telefon i nie znam numeru, a konto jest jeszcze puste, podaj mi numer to zadzwonię jak będę miała chwile” Po czym ja lekko się zaśmiałem i poszedłem swoją drogą. Po kilku dniach dowiedziałem się od jej znajomej że żadnego nowego telefonu nie było a operatorzy sieci komórkowych zawsze dają coś na start (przykładowe 5 zł).

    Reply

    Bartek April 12, 2012 at 20:57

    To było zanim jeszcze natrafiłem na twojego bloga. Zadzwoniłem do koleżanki czy idzie ze mną w sobotę na impreze do klubu, powiedziała, że niestety nie może, ponieważ musi uczyć się do sprawdzianu z historii, który ma zadecydować o jej ocenie rocznej, a w niedziele nie może tego zrobić bo jedzie do babci. Dzień przed imprezą spytała się czy ja się w końcu wybieram na tą imprezę samemu, napisałem jej, że nie. W końcu znajomi mnie namówili, tak też ją spotkałem, jej miny w życiu nie zapomnę.

    Reply

    Grzywocz April 16, 2012 at 20:00

    Typowe ;)

    Reply

    Krzysiek April 12, 2012 at 21:03

    1. Sory ale śpiesze się
    2. Innym razem, może będzie jeszcze okazja…….
    3. Nie za szybko?
    4. Uważan, że za krótko się znamy…………
    5. Ty jesteś podrywaczem?
    6. ….o cholera zapomniałam czegoś kupić, muszę skoczyć do sklepu, Pa!
    7. Albo Totalna zlewka laski: Bawi się telefonem, nie patrzy na nas, pisze sms, mówisz do niej: Wpisz mi swój numer telefonu (wysuwając swój telefon) a ona odpowiada: Sory…… mówiłeś coś? bo nie dosłyszałam? Wyobrażacie sobie jaką w tedy można mieć cegłe? ;) To tak na wesoło ale często prawdziwe.
    8. Paweł – chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na coś takiego jak podanie błędnego numeru telefonu, wiem że większość popełnia ten błąd że dostaje numer telefonu ale nie sprawdzamy czy jest poprawny.
    9. Wiesz co, fajny z Ciebie chłopak i wogólę ale ja jestem jeszcze nie gotowa by poznać nowego faceta – znaczy Nie chce Cię
    10. Jesteś w grupie osób no powiedzmy że np to jest kurs tańca……. podchodzisz do dziewczyny, prowadzisz rozmowę, i magiczne słowo: Wpisz mi swój numer telefonu. A kobieta pyta: A dla czego to właśnie do mnie podszedłeś jak jest w około tyle innych dziewczyn? noi co wtedy…………? ;)
    Dobra………. a teraz inna sytuacja która przydarzyła mi się w życiu…..
    Piszę do dziewczyny sms(już dawno zapomniałem słowo sms, albo ma się jaja albo wydmuszki) z propozycją na spotkanie, odpisuje mi, że to tamto itp…… no ale magiczne słowa(trochę przydały się wykłady z negocjacji z klientem) zbudowałem jej obraz jak to fajnie jest się oderwać od książke itp. Ok zgodziła się, zadzwoniłem by ustalić godzine i miejsce. Wszystko fajnie, udane spotkanie ale moja nachłanność zabiła atrakcyjność.
    Ostatnio zapisałem się na kurs tańca, tak jak Paweł piszesz – przebywaj, poznawaj osoby tam gdzie coś was wspólnego łączy – ja tam nie chodzę z nastawieniem że spotkam kobietę życia, po prostu chodzę bo lubię taniec a także mogę swobodnie rozpocząć rozmowę z każdą kobietą, czy to 20lat czy 40 lat. Można poćwiczyć śmiałość, i trzeba mieć totalnie wyrąbane na to co pomyśli o nas kobieta do której podchodzimy. Ja najpierw sprawdzam czy jest chętna do rozmowy tj.wzrok, uśmiech, a więcej szczegółów można się dowiedzieć w ebookach Pawła które mogę teraz polecić z czystym sumieniem.
    Pozdrawiam

    Reply

    Paweł April 14, 2012 at 20:54

    Bardzo dobrze,że znasz te wszystkie wymówki i nie analizujesz ich w sensie ,,a może rzeczywiście za krótko się znamy,może teraz nie może się spotkać i innym razem się uda”…gówno prawda!Te wszystkie wykręty oznaczają tylko jedno,czyli brak zainteresowania (nie okazywany wprost,by nas nie zranić).Takiej laski już nie ma co prosić o numer czy o spotkanie,bo jeśli się uda (co już jest takim płaszczeniem się) to tylko dlatego,że jej się nudzi i chce się spotkać z kimkolwiek. Nie wdajesz się też w głupią gierkę SMS -ową i świetnie – laska ci może napisać 15 SMS-ów,jaki jesteś wspaniały,a potem oleje spotkanie.Tylko to się liczy i tylko wtedy możesz poznawać laskę na żywo,rozkręcać znajomość i ewentualnie zainicjować związek.

    Co do kursu tańca,to super wybór.Najlepiej skupić się na robieniu tego,co się lubi,rozwoju swoich pasji,a ludzi (w tym kobiet) poznawać przy okazji. Jeśli kobiety wyczują,że ktoś przychodzi tylko po to,by je poznawać,będą uciekać.Pociąga je raczej to,że jest się szczęśliwym i spędza się świetnie czas na rozwoju siebie i swoich pasji.Super,że to wdrożyłeś

    Reply

    Grzywocz April 16, 2012 at 20:03

    Gratuluję, że to przyswoiliście. Dzięki za oba komentarze!

    Reply

    Łukasz April 12, 2012 at 21:10

    pytając o numer odpowiedziała ,żebym sie bardziej postarał…
    nastepna wymówka gdy umawiałem się na spotkanie nie mogła przyjść ,bo jej koleżanka zmienniczka złamała sobie noge i musia za nią wyrabiać godziny cały tydzień od 9.00 do 20.00
    nastepna wymówka widziałem ,że dzwoniłes ale to numer i telefon mojego Taty i nie odebrałam
    inna dziewczyna: mam chłopaka i wychodze za mąż za osiem miesięcy
    inna dziewczyna telefon mam w naprawie ,dam Ci moje gg
    ja na to :nie mam gg
    ona :to teraz bedziesz miał! i podyktowała mi numer gg
    była masa innych wymóek ale już nie pamiętam i od 6 lat do dziś nie umówiłem się z żadną dziewczyną na randke
    pozdrawiam

    Reply

    Grzywocz April 16, 2012 at 20:07

    Ale przynajmniej jestem świadom głupich wymówek od kobiet i się nim nie przejmujesz. A ta co wychodzi za mąż to powinna powiedzieć, że ma narzeczonego a nie chłopaka – nie dość, że ściema, to jeszcze źle ubrana w słowa. Z dziewczyny uwielbiają, gdy im się nudzi, a faceci piszą do nich na gg. Wystarczy, że dasz “dostępny” i od razu ktoś Cię pragnie. Czy to nie piękne. Dlatego polecam, aby ZNIKNĄĆ ze sceny gg i nigdy nie dołączać do “kółka frajerów”, którzy próbują ją poznać przez gg. Tak trzymaj. Nawet gdy ktoś ma numer to lepiej powiedzieć, że się nie ma i jak masz sprawę to dzwonisz.

    Reply

    Damian April 12, 2012 at 22:13

    Z tych co jeszcze nie było to pamiętam takie:

    1. przykro mi Damianku, nie chce mieć teraz chłopaka, może kiedyś ;) (gówno dupa)
    2. Nie mam nic na koncie (dziewczyna nigdy nie ma pustego konta, musi sms’ować)
    3. nie mam nastroju (a za chwile śmieje sie z koleżankami)
    4. masz moje gg/e-mail (nie odpisze)
    5. Kiedy indziej

    To samo z tą głupią Asią, o której ci Paweł mówiłem na PW. Ona z początku była miła i dała mi tylko numer gg. Natomiast na gg zachowała się jak wielce pani królewna, której wszystko jedno i nie ma teraz czasu.
    Baby takie już są. Powiem Ci jedno, ta rada może dla niektórych być głupia, ale…

    Możesz mieć swoją dziewczynę, spotykać się, a nawet kobietę, stałą kobietę. Ale nigdy się z nią nie żeń. Zawsze z nimi są problemy, a wolne życie to bezpieczne życie. Z wiekiem masz coraz większe szanse, zawsze możesz wymienić problemową laskę na nową, a ona ma coraz mniejszy wybór. Jeżeli jesteś w małżeństwie to oboje jesteście uzależnieni.

    Reply

    Paweł April 14, 2012 at 17:04

    Nie zgodzę się z opinią odnośnie małżeństwa.Owszem,jest to bardzo poważne zobowiązanie,wymaga paru wyrzeczeń i wielkiego poświęcenia,ale jeżeli chcesz pozostać z kobietą do końca życia i chcesz czegoś poważniejszego,to staje ci się bliska jak rodzina,a wtedy lepiej,by naprawdę weszła do twojej rodziny. Problemy?No cóż,życie to nie jest bajka,raz będzie lepiej,a raz gorzej,po prostu to jest wielka sztuka kompromisu,który nie raz ciężko będzie wypracować.Raz trzeba z czegoś zrezygnować,a raz o coś walczyć.Jest ciężko,ale patrząc na niektóre małżeństwa (owszem,jest ich niewiele) stwierdzam,że naprawdę warto. Tylko oczywiście musi to być najbardziej zbliżona do twojego ideału kobieta,bo z inną nie ma sensu się żenić.Tylko z taką,która jest pod każdym względem dla ciebie tak wspaniała,że będziesz gotów znieść jej wady (bo każdy je ma). Ale dopóki nie spotka się takiej,to małżeństwo nie ma sensu. Ale faktycznie,trzeba zawsze wziąć pod uwagę to,co powiedziałeś i poślubić tylko taką kobietę, co do której będziesz w 100% pewien,że jesteś gotów się dla niej poświęcić.

    Reply

    Konrad April 12, 2012 at 22:14

    Ja rozumiem i staram się uszanować to, że ktoś jest mocno wierzący i ma jakieś potrzeby duchowe, ale jak usłyszałem od osiemnastostoletniej dziewczyny że nie może przyjść na spotkanie bo musi iść do kościoła na różaniec to… :) ech, to nie brzmiało jak żart, ale rozśmieszyło mnie mocno..

    Reply

    Paweł April 14, 2012 at 22:33

    Mnie też xd mimo,że sam jestem wierzący. Jednak podobnej wymówki od laski nigdy nie słyszałem :)

    Reply

    Piotr April 12, 2012 at 22:51

    Witam Pawle,
    wymówki, które ja usłyszałem a różnią się od napisanych powyżej:
    1) jestem świeżo po zerwaniu z chłopakiem (cisza)
    2) jestem zmęczona chłopakami (cisza)
    3) (cisza) -jakby wogole nie słyszała pytania

    Pozdrawiam

    Reply

    Grzywocz April 16, 2012 at 20:09

    Bardzo “miła” odzywka: “Jestem zmęczona chłopakami”. Wprost uwielbiam takie teksty. Dzięki : )

    Reply

    Michał April 12, 2012 at 23:00

    To teraz może ja coś wystrzelę. Tak, ledwo powstrzymałem się od śmiechu w tej sytuacji. Dziewczyna prowadziła ze mną rozmowę, dopytywała się o mnie, oczywiście nie ukazałem prawdy tylko odpowiadałem w żartobliwy sposób, co bardziej dotykała mnie w ramię… No ale przejdźmy do tego zabrania numer, podaje jej telefon “wpisz mi tutaj swój numer” dziewczyna na to “Nie umiem.” Odwróciła się i odeszła ode mnie. To było naprawdę bardzo dziwne i pierwszy raz miałem taki przypadek.

    Reply

    Grzywocz April 16, 2012 at 20:12

    Typowa “kokieciara”. Porobiła Ci nadziei i uciekła. Normalna procedura. Najważniejsze, że zapytałeś i masz pełną jasność i zero zastanawiania się. Super. Nigdy nie marnuj myśli na kogoś, kto jest na “nie”.

    Reply

    vinstrol April 13, 2012 at 01:28

    ONA: Po co Ci mój numer, spotkajmy się w tym samym miejscu za tydzień między 19 a 21, gdzieś się znajdziemy :) – powiem szczerze że coś potem logicznego jej powiedziałem w stylu że tak będzie łatwiej, na co nie zareagowała specjalnie i jeszcze raz powiedziałem aby dała mi numer.
    ONA: Lepiej nie, bo nie mam jak Ci go zapisać i już musze lecieć.
    JA: To powiedz raz, ja zapamiętam
    ONA: Jasne!
    JA: chcesz się przekonać?
    ONA: 0700-xXX-xxx
    JA: to narka.

    powiem szczerze, to był jedyny numer do dziewczyny jaki zapamiętałem, byliśmy potem ze sobą 5 lat :D to była laska :P

    A wiecie dlaczego nie chciała dać numeru? bo miała faceta :)

    Reply

    Grzywocz April 16, 2012 at 20:14

    To się zdarza. Ważne, że nie chciała podać, ale jest nam wtedy łatwiej to strawić, jeśli wiemy czemu. To jest mało ważne. Ważne, że nie podała. Jej tekst “gdzieś się znajdziemy” byłby dla mnie istną obrazą. Co za brak SZACUNKU do mojego czasu. “Gdzieś się znajdziemy”. Uwielbiam takie teksty ; )

    Reply

    bartekh2o April 13, 2012 at 04:30

    Ja: Wpisz mi tutaj swój numer telefonu
    Ona: Podaj mi jeden powód dla którego miała bym się z Tobą spotkać
    Ja: Przykro mi, ale to nie jest koncert życzeń. Albo chcesz się spotkać, albo nie.
    Ona: To nie (odchodzi)

    Reply

    Grzywocz April 16, 2012 at 20:16

    Gratuluję sprytnej i zabawnej odpowiedzi! Świetnie. Nie zacząłeś się tłumaczyć ani prosić. Powiedziałeś twardo: “Przykro mi, ale to nie jest koncert życzeń”. Super. Szanujesz się. Wycofałeś ofertę. Tak masz robić. Olewanie kobiet również buduje naszą pewność siebie. Proszenie się natomiast zabija ją.

    Reply

    Tomek April 13, 2012 at 08:30

    Dobry życiowy materiał. Klucz w tym video to postawa pewności siebie, wykorzystanie szansy które się pojawia.

    Reply

    Piotrek April 13, 2012 at 10:03

    Ja: Daj mi swój numer.
    Ona: Nie dam ci swojego numeru.
    Ja: Czemu?
    Ona: Bo nie (uśmiech).

    To była chyba najszczersza kobieta jaką spotkałem. Obecnie żyjemy w zgodzie.

    Reply

    Grzywocz April 16, 2012 at 20:18

    Rzeczywiście. Powiem Ci fajne powiedzenie: “Jeśli musisz pytać kobietę ‘czemu’, to już masz problem” – w sensie, że kobiety, które nas chcą po prostu współpracują. Pytanie “dlaczego nie” nigdy nie zadziała. Usłyszymy tylko więcej kobiecego bełkotu.

    Reply

    Arek April 13, 2012 at 14:21

    JA: Wpisz mi tutaj swój numer telefonu
    ONA: Wiesz nie mogę bo mam okres a tak w ogóle to nie mam telefonu bo spalił mi się w piecu…

    Po prostu miazga c;

    Reply

    Pietja April 13, 2012 at 18:02

    Nie wierzę w to. Widać, że wymyślone na siłę aby zgarnąć nagrodę. To, że Paweł ma fajny gest i rozdaje nagrody to nie znaczy, żeby pociskać takie sztuczne bzdety, które śmierdzą na kilometr wałkiem. Ty Arek będziesz twierdził, że tekst jest w 100% prawdziwy a ja twierdzę, że to ściema i zdania nie zmienię. A jak było/nie było naprawdę tego My tj. czytelnicy tego bloga nigdy się nie dowiemy. P.S. Nie traktuję Cię jako konkurenta w tym konkursie, ponieważ nie biorę w nim udziału, piszę po prostu co myślę. Najbardziej rozbawiła mnie sytuacja Michała :)

    Reply

    Max May 25, 2012 at 09:11

    Może to i ściema ale czasami od gówniar można coś podobnego usłyszeć. Ja kiedyś za młodu (miałem może 17 lat) usłyszałem na zakończenie randki od 15-latki coś takiego: “muszę już iść do domu bo skarpety mi się pobrudziły”. Ach te panienki. Już od małego ćwiczą wygadywanie tych swoich głupot. Tylko słabo im to idzie, bo dla konkretnych mężczyzn Alfa takie głupoty są widoczne jak na dłoni. Osobiście wolę konkretne i jasne sytuacje gdy kobieta mówi “nie i koniec”.

    Reply

    Grzesiek April 13, 2012 at 21:38

    Nie dam rady się spotkać z tobą, bo muszę iść wyrobić zdjęcia do fotografa do dyplomu.
    Oczywiście brak alternatywnego terminu. Hehe teraz się z tego śmieje ale wtedy nie było mi do smiechu.

    Reply

    Diro April 13, 2012 at 22:10

    Przeważnie że nie ma czasu, ale nie bierze się nr na końcu każdy to wie bo jak zadzwonisz pierwszy raz jesteś spalony bo myśli że nie podszedłeś jej poznać ale wziąć nr. Dla siebie, albo zaszpanować przed kumplami, nr bierze się w środku rozmowy ;)

    Reply

    Bajerant April 13, 2012 at 23:39

    Najgłubszą wymówką było to że powiedziała że za wysoki byłem dla niej ja 180 cm a ona 155 cm to co ona powiedziała to była żenada ona się sama skompromitowała

    Reply

    Grzywocz April 16, 2012 at 20:19

    Miałem to samo w czasach szkolnych. Chciałem zatańczyć z moją ładną koleżanką, a ona: “Paweł, ale Ty jesteś dla mnie za wysoki”, a potem tańczyła z innym, który był mojego wzrostu. Czułem się jak super ciota, jako dzieciak przeżywało się takie rzeczy na maksa ; )

    Reply

    Bartek April 13, 2012 at 23:47

    Raz usłyszałem uklepane, “a po co Ci mój numer”.
    A innym razem, że “nie zna jeszcze nowego numeru i żebym jej swój podał to napisze esa”, w sumie słowa dotrzymała i esa napisała, ale jeszcze przed spotkaniem uświadomiła mnie, że to będzie koleżeński wypad na piwo, więc w sumie nigdy do niego nie doszło.

    Reply

    Grzywocz April 16, 2012 at 20:20

    Bardzo dobrze, że teraz to rozumiesz. Można zaoszczędzić mnóstwo czasu i energii.

    Reply

    marek April 14, 2012 at 00:12

    To będzie bardziej z “grubej rury” niż wymówka…

    Ja : Dlaczego do mnie nie pisałaś ? Dlaczego nie odpisywałaś na SMSy ?

    Ona : A co miałam Ci napisać ?

    Załamałem się totalnie gdy to usłyszałem…

    Reply

    Pietja April 14, 2012 at 17:31

    Na pierwszy rzut oka wydaje się to nic wielkiego, ale kiedyś też to usłyszałem i bolało jak cholera.

    Reply

    Paweł April 14, 2012 at 16:49

    Wymówka u mnie akurat była normalna,ale pamiętam,jak proponowałem spotkanie w ferie na pizzę,to dziewczyna do mnie mówi,że zobaczy,jak jej się ustawi z autobusami,a jak pytam parę dni później,to ona mi mówi,że może w góry pojedzie z koleżankami,ale jak znajdzie czas,to da mi znać.

    Oczywiście do spotkania nie doszło.

    Reply

    Grzywocz April 16, 2012 at 20:23

    Dokładnie. Już sama gadka o autobusach to wymówka. Gdy chcesz się spotkać z dziewczyną i ona mówi: “Nie wiem, czy będę miała busa”/”Mam napięty tydzień”/”Muszę sprawdzić w kalendarzu”… sretetete. Normalna, zainteresowana kobieta doskonale WIE, kiedy ma wolną 1 godzinę, żeby się spotkać z nowym facetem na kawę. Takie gadanie, że nie wie, kiedy jest wolna to powiedzenie wprost, że ona nie chce tego nawet widzieć. Więcej bym nie zadzwonił. Strata pieniędzy na spotkanie z kimś, kto z łaski na nie przychodzi. Ona ma być entuzjastyczna!

    Reply

    JIGG April 15, 2012 at 14:49

    Mój kolega, którego znam od dziecka, 23 lata, informatyk mi niedawno opowiadał.
    Jakąś 17tke poderwał i pytał czy może dać mu swój numer. A ona mu powiedziała, “ale ja nie ma zasięgu”.
    Zajebiście!
    Najlepsze, że on to poważnie mi opowiadał bo jej uwierzył i pisze do niej na FB no czy to nie jełop ?!

    Reply

    Pietja April 15, 2012 at 15:33

    HAHAHA !!! Wymiękłem !!! Ale w takim razie jej nie poderwał, tylko próbował, ale mu nie wyszło. Wymówka miazga, kozak itp. Ale, że koleś to łyknął to mega LOLek :)

    Reply

    Łukasz April 15, 2012 at 17:21

    stary ja mam 27lat i nie potrafie znalesc dziewczyny bo mnie olewaja ,mimo ze nie jestem pasztetem dbam o swoj wyglad ,cwicze od wielu lat na silowni,biegam,trenuje sporty walki,dbam o siebie takze nie ma sie z czego smiac…

    Reply

    Pietja April 15, 2012 at 17:55

    Śmieję się z tego konkretnego tekstu a nie z Ciebie. A jeżeli wygląd u Ciebie gra, to pewnie chodzi o nastawienie, psychikę i obycie przy kobiecie (nie wiem jak jest naprawdę). Dobry wygląd to dodatek a nie fundament atrakcyjności. Ja jakiś czas temu gdy jeszcze nie trafiłem na tego bloga to mimo tego, że potrafiłem doprowadzić do spotkania to później perfekcyjnie zabijałem swoją atrakcyjność poprzez bycie przede wszystkim miłym gościem i needy, ciągłym smsowaniem, gg, krępowaniem się używania poczucia hummoru itp. Nie wiem jak jest u Ciebie. Nie rób z tego tragedii, bo masz 27 lat, ja 25 lat i dopiero od niedawna wiem o co w tym wszystkim chodzi i jak ułatwić sobie życie i się nie zadręczać, ale to kwestia mentalnej zmiany, która wymaga wysiłku i pracy a nie pstryknięcia palcami. Masz 27 lat czyli masz najlepsze lata swego życia przed sobą a nie za sobą. Nie wkręcaj sobie, że człowiek jak nie znajadzie sobie kobiety/żony do 30stki to będzie już na zawsze starym kawalerem. Być może oddziałuje na Ciebie presja społeczeństwa i rodziny. Tego również można się pozbyć. Skoro wygląd u Ciebie gra to przyczyną takiego stanu rzeczy może być charakter.

    Reply

    Łukasz April 15, 2012 at 19:41

    dzieki pietja ,widze ze sie rozumiemy
    odezwij sie do mnie email chcialbym miec kontakt z Toba
    pozdrawiam kolego
    sulivan30@poczta.fm

    Reply

    Grzywocz April 16, 2012 at 20:25

    A ja myślę, że jak ktoś ma taką sytuację jak Łukasz, to wkręcił się w “bieganie za dupami” po ulicach i sklepach i dlatego ma aż tak dużo zlewek.
    Zmieni miejsca, będzie dużo lepszy efekt.

    Max May 25, 2012 at 08:49

    Ja pi….. :D

    Zawsze uważałem, że małolaty nadają się tylko do seksu. Nie należy je zapraszać na randki bo zawsze gadają bzdury. Należy je zapraszać do hotelu ;)

    Reply

    ostry April 15, 2012 at 16:20

    ‘dzisiaj o 17 koło fontanny, ok?
    - nie mogę, nie umyłam włosów.’ ;|

    Reply

    Pietja April 15, 2012 at 17:01

    Hehe sranie w banie. A tak w ogóle to nie umawia się spotkać na ten sam dzień, w którym się dzowni, tylko z parodniowym wyprzedzeniem.

    Reply

    Pietja April 15, 2012 at 17:02

    Miało być – spotkań, nie spotkać.

    Reply

    ostry April 15, 2012 at 19:25

    Serio?

    A tak w ogóle to była moja dziewczyna a nie świeżo zaznajomiona laska. I było to dłuugo przed tym jak zacząłem czytać porady Frywolnego wiec po prostu… słuchałem tego z pokorą jak frajer.

    Reply

    Pietja April 15, 2012 at 19:32

    Serio.

    Paul April 15, 2012 at 22:28

    “Nie mogę dać Ci numeru, bo wczoraj zostawiłam telefon na przystanku autobusowym. Bardzo bym chciała, ale sam rozumiesz.”

    Reply

    Paul April 15, 2012 at 22:33

    *Widziałem telefon w jej kieszeni, więc trochę jej nie wyszło, ale przynajmniej wiedziałem, że “szczekam pod niewłaściwym drzewem” i z czystym sumieniem mogłem sobie pójść :)

    Reply

    jestem bananem April 16, 2012 at 14:39

    Stare czasy, pierwsza liceum. Koleżanka podczas pisania dała mi znać, że chciałaby poczuć jak całuję. No więc w szkole powiedziałem abyśmy zeszli do nieużywanej szatni, a ona że nie, ponieważ bawiła się z XXX (jej kundel) i teraz jej koszulka śmierdzi psem. xD

    Reply

    jestem bananem April 16, 2012 at 14:40

    oczywiście uwierzyłem :D

    Reply

    czarnaton April 22, 2012 at 15:02

    Spytałem czy przyjedzie. Odpowiedź ,,nie chce mi się dupy ruszyć”. W 100 proc. prawdziwe.

    Reply

    Mariusz April 26, 2012 at 13:31

    Nie wiem czy to tu pasuje bo miały być wymówki kobiet. Dzwoni do mnie kiedyś późnym wieczorem koleżanka żeby umówić spotkanie miałem to zrobić ja ale się pośpieszyła.
    ONA: co robisz w poniedziałek może byśmy się spotkali?
    JA: poczekaj zobaczę w grafiku (pracuję w fabryce i to jest praca na 3 zmiany więc tak z marszu nie byłem jej w stanie powiedzieć czy będę miał wolne)
    ONA: ta jasne może się jeszcze mamy zapytaj
    JA: spoko ale najpierw zobaczę jaką mam zmianę. Okazało się że akurat wolne
    ONA: To ja już nie wiem i się rozłączyła.

    A śmiałem się z tego jeszcze dobre 10 minut.

    Reply

    Max May 25, 2012 at 08:44

    ?mam rozładowaną kartę od telefonu więc to nie jest dobry czas na spotkania. Przykro mi, ale muszę odmówić?.

    Myślałem że padnę :D Kobieta pełnoletnia a takie bzdury gada :D Takiej nędznej i żałosnej wymówki nie słyszałem od początku mego życia.

    A potem było tak:

    “Przepraszam, że ostatnio tak ci powiedziałam…” – tłumaczenie damskiego na męski: “Muszę ci coś powiedzieć żebyś się nie gniewał/denerwował/był smutny ale wiedz, że mam w nosie twoje zaproszenia na randki. Jestem głupkowata/infantylna i wolę być sama”

    :D

    “Nie spotkamy się bo idę na imieniny do babci a potem na strzelanie” (powodem nie były imieniny babci ani strzelanie tylko spotkania z koleżankami/kolegami ze szkoły)

    “nie mogę rozmawiać przez telefon bo starzy są w domu”

    Pół-wymówki:

    “Wiesz co, jak chcesz to przyjedź, mamy imprezkę, SĄ TUTAJ MOJE FAJNE KOLEŻANKI może byś chciał poznać” (początkowo zinterpetowała mnie jako napalonego desperata a w związku z tym z braku swego zainteresowania chciała mnie przekazać koleżankom aby one mną się pobawiły – moim kosztem). Moja odpowiedź: “dzięki, ale akurat pomagam w remoncie i nie mam czasu” (na tak durną wymówkę nie mogłem odpowiedzieć inaczej, nie jestem bawidamkiem do przekazywania do zabawiania jej koleżanek).

    Rozmowa:

    - ona: “wiesz, dzisiaj nie mam czasu, może spotkamy się w przyszłym tygodniu co ty na to” (tłumaczenie: “nie mam czasu bo nie chce mi się z tobą spotkać ale nie potrafię powiedzieć “NIE I KONIEC” więc szybko wymyślam bzdurny fikcyjny alternatywny termin żeby jakoś to wyszło”)

    - ja: “niestety w przyszłym tygodniu nie mam czasu, może za dwa tygodnie” (tłumaczenie: “wiem, kobieto że dobrze kombinujesz ale jest to dla mnie widoczne, zatem przedłużę ten termin i nie wiem czy się spotkamy”)

    Reply

    RealM May 26, 2012 at 04:56

    - “Wiesz, co nie mogę bo spotykam się z kolegą”, po chwili kolejny tekst: “Wiesz co, nie mogę bo spotykam się z koleżanką”. Sama nie wie z kim się ma spotkać :D

    - “Sorry, nie przyszłam bo wyszłam wcześniej z pracy bo mam migrenę :) znowu! Muszę wyżebrać w aptece piguły na krechę” (już chciałem jej udzielić kredytu na te piguły, dziewczyna ma pracę ale chyba musi zarabiać tylko 500 zł/miesięcznie)

    Panowie, uważajmy na te wszystkie wymówki kobiet i oceniajmy trzeźwo sytuację czy kobieta nie kręci. Ja umówiłem się z kobietą, jechałem 150 km na spotkanie. A ona nie czekała, po prostu olała mnie, nie zadzwoniła, nawet nie napisała SMS-a, ani pocałuj mnie w dupę ani nic. Gdyby chociaż mnie uprzedziła to oszczędziłbym sobie tej jazdy.

    Reply

    Michał June 8, 2012 at 23:04

    Dobra !
    Sluchajcie tego Panowie ! To was powali na kolana !

    Ostatnio dzwonie do koleżanki z którą troche sie spotykałem i chciałem znów zabrać ja gdzieś, tym razem padło na plaże. No więc dzwonię :
    - Cześć Alicja, Michał z tej strony
    – Cześć Michał !
    - Słuchaj, spotkajmy się w czwartek ( jak dzwoniłem był wtorek) o 19 przyjdę pod Twoją klatką, masz już Czekać na mnie (cisza)
    – Słuchaj, w czwartek nie mogę, bo COŚ JUŻ ROBIĘ. (cisza)
    (prawie pierdolnąłem z krzesła jak to usłyszałem )
    - Yhym, to miłego coś robienia. Cześć

    Oczywiście po chwili wybrałem w telefonie kontakty, jej kontakt i usunąłem, bo po chuj mi ; )
    Na drugi dzień w LO gdy z kumplem rozmawiałem z dwoma koleżankami ona przechodziła obok i zaczeła mnie kłuć po brzuchu… oczywiście full wyjebką na nią i tak juz będzie ; ) Teraz Pewny siebie wiem, ze kiedy znów zadzwoni zleją ją pięknym tekstem : ]

    Reply

    Leave a Comment

    Previous post:

    Next post: